Tabele wartości odżywczych Portlau jedzdobrze.pl są witryną, w której producenci i importerzy żywności mogą publikować informacje o zawartości w swoich wyrobach energii i wskazanych przez UE 38 składników odżywczych oraz informacji o wartości odżywczej preparatów zawierających suplementy diety w tym informacje o odżywkach dla sportowców.


więcej: o podmiotach odpowiedzialnych społecznie

"Nic nie potrafi nam dać tyle zdrowia i tyle przyjemności, co jedzenie"

E-mail: redakcja@jedzdobrze.pl, Tel. 570 950 952, Godz. pracy 8:00 - 16:00

« powrót do numeru 1/2019

Odżywianie w cukrzycy

Autor: Kamil Karzyński Data publikacji: 19 stycznia 2019

Cukrzyca jest przewlekłą chorobą metaboliczną. Jest uznawana za chorobę nieuleczalną. Przejawia się nieprawidłową glikemią, czyli niewłaściwym poziomem stężenia glukozy we krwi. Jest on spowodowany niedoborem insuliny związanym z zburzeniem jej wytwarzania w organizmie oraz odpornością na nią.

Przyjmuje się, że glikemia zdrowej osoby powinna się zawierać w przedziale 80–120 mg/dl. Obniżenie glikemii poniżej 50 mg/dl, nazywane hipoglikemią, może powodować obumieranie komórek mózgu, a nawet śpiączkę i w konsekwencji śmierć. Stan długotrwałego utrzymywania się podwyższonej glikemii, czyli przekraczającej 120 mg/dl, nazywany hiperglikemią, powoduje powstanie szeregu zmian chorobowych zwanych powikłaniami cukrzycy. Wiąże się z uszkodzeniem oraz zaburzeniem czynności i niewydolnością różnych narządów, szczególnie oczu, nerek, nerwów, serca i naczyń krwionośnych. Sprzyja też osłabieniu układu odpornościowego, co objawia się uciążliwymi, trudnymi do wyleczenia i często nawracającymi infekcjami w tym bardzo uciążliwą tzw. stopą cukrzycową.

Jednym z najgroźniejszych powikłań cukrzycy jest kwasica ketonowa, która może prowadzić do śpiączki lub odwodnienia organizmu i w konsekwencji do śmierci.

Osoba dotknięta cukrzycą może żyć wiele lat w dobrym zdrowiu jednak tylko wtedy, gdy będzie skutecznie dbała o utrzymywanie właściwej glikemii. Osoba chora na cukrzycę starająca utrzymywać odpowiednią glikemię powinna uwzględniać, że istnieją dwie drogi dostarczania glukozy do krwi. Mianowicie uwalnianie glukozy do krwi z zapasów zgromadzonych w organizmie oraz wchłanianie glukozy do krwi ze spożytych węglowodanów.

Na czczo, o ile dana osoba nie jadła przez osiem godzin, w jej krwi znajduje się praktycznie wyłącznie glukoza uwalniana z organizmu. Jeśli kolejne pomiary wykonane na czczo wskazują glikemię wyższą niż 90 mg/dl, konieczna jest wizyta u lekarza rodzinnego, który po ewentualnym rozpoznaniu cukrzycy lub stanu zagrożenia cukrzycą, podejmie leczenie lub skieruje daną osobę do diabetologa.

W organizmie osoby zdrowej nadwyżka glukozy jest skutecznie usuwana z krwi za sprawą insuliny, hormonu wytwarzanego w organizmie. Organizm osoby z cukrzycą wytwarza zbyt małe ilości insuliny lub nawet, jak to bywa u osób z cukrzycą typu 1, praktycznie nie wytwarza jej wcale. Bywa też tak, że ilość insuliny w organizmie cukrzyka jest właściwa, jednak jego organizm danej nie reaguje na nią odpowiednio (insulinooporność). Leczenie cukrzycy polega zwykle na stosowaniu odpowiednich leków stymulujących wydzielanie insuliny, w tym także na jej wstrzykiwaniu. Jednak nawet najlepiej dobrane leczenie farmakologiczne nie chroni cukrzyka przed hiperglikemią poposiłkową. Bywają bowiem posiłki, po których spożyciu do krwi jest przekazywana tak duża ilość glukozy, że organizm cukrzyka nie jest w stanie uchronić się przed hiperglikemią. Trzeba uwzględniać, że w ciągu godziny organizm ludzki jest w stanie wchłonąć z pożywiania około 50 gram glukozy. W tym czasie organizm cukrzyka, choćby możliwie najlepiej wspomagany tabletkami i insuliną nie jest w stanie w ciągu godziny spalić i zmagazynować łącznie więcej niż 10–15 gram glukozy. I chociaż zjawisko zostało opisane w dużym uproszczeniu nie może być wątpliwości, że cukrzyk nie powinien spożywać posiłków, które powodują dostawy glukozy do krwi większe niż 10–15 gram na godzinę. Opisane prawidłowości wskazują, że posiłek cukrzyka nie może zatem zawierać maksymalnie ok. 30 gram węglowodanów o indeksie glikemicznym nie większym niż 50. Jednak utrzymywanie niskiego spożycia węglowodanów może być niebezpieczne. Może na przykład prowadzić do kwasicy ketonowej. Istnieją doniesienia naukowe potwierdzające, że niskie spożycie węglowodanów może być szkodliwe dla zdrowia. Polskie Towarzystwo Diabetologiczne podaje, że nie istnieją badania naukowe wskazujące optymalny poziom spożycia węglowodanów przez osoby dotknięte cukrzycą. Skoro nie można wskazać optymalnego poziomu spożycia węglowodanów dla wszystkich diabetyków, powinien on być ustalany przez diabetologa indywidualnie dla każdego chorego na cukrzycę.

Zdiagnozowanie cukrzycy lub choćby stanu zagrożenia nią powoduje konieczność wprowadzenia daleko idących zmian w odżywianiu. Zgodnie z racjonalną wiedzą medyczną dieta osoby z cukrzycą powinna być zrównoważona, charakteryzować się zmniejszoną kalorycznością, kontrolą spożycia węglowodanów oraz eliminacją węglowodanów o wysokim wskaźniku glikemicznym. Wszelkie dalej idące ograniczenie w odżywianiu diabetyków nie znajdują uzasadnienia naukowego. Nieszczęściem wielu z nich jest napór ze strony lekarzy, dietetyków i rodziny, żeby trzymać się diety lekkostrawnej czy eliminować tłuszcze (z mięsa tylko pierś kurczaka bez skóry, gotowana na parze), który należy uważać za szkodliwy, bo bez powodu pozbawia cukrzyków przyjemności z jedzenia. Podstawowe ograniczenie w odżywianiu cukrzyków wiąże się z koniecznością wyeliminowania z diety węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym. Czyli należy zaprzestać jedzenia ziemniaków, frytek, makaronów, pierogów, ciast i słodyczy, a przede wszystkim białego pieczywa. Czyli cukrzyk nie może więc jeść tego, co było dotychczas podstawą jego pożywienia i co bardzo lubił. Czuje się z tego powodu nieszczęśliwy, zwłaszcza widząc, że najbliższe mu osoby tym się zajadają. W rodzinie kochającej cukrzyka ciast i tortów nie jada się pod żadnym pozorem, żeby cukrzyk nie czuł się upokorzony.

Cukrzyca jest bardzo często związana wybitną skłonnością do tycia. Bywa, że dzienna kaloryczność pożywiania wynosząca 1 000 kilokalorii, co wiele osób uznaje za dietę drakońską, nie chroni cukrzyka przed tyciem.

Cukrzyk często przeżywa posiłki inaczej niż inne osoby. W jego podświadomości utrwaliły się skojarzenia pomiędzy posiłkiem, a zwłaszcza jego brakiem, a niepokojem odczuwanym w stanie hipoglikemii lub gwałtownej hiperglikemii. Stąd cukrzyk przygotowujący sobie samodzielnie posiłek bywa rozdrażniony, bo już widzi pożywienie, ale nim nie skończy przygotowywania, jeść nie może. W kochającej się rodzinie cukrzyk raczej nigdy sam nie przygotowuje sobie posiłków.

W odżywianiu cukrzyka chodzi o to, żeby bazując na produktach o niskim indeksie glikemicznym opracować jadłospisy zapewniające odżywianie zrównoważone. Konieczne skorzystanie z opisanego wcześniej regulowania apetytu. Jest ważne, żeby osoba z cukrzycą, wspólnie z rodziną, żeby nie drażnić cukrzyka jedzeniem przy nim czegoś, co on często jadał, a obecnie, już nie może oraz we współpracy z diabetologiem wypracować, wprowadzić metodycznie, polubić i utrwalić nowymi nawykami i przyzwyczajeniami sposób odżywiania, który będzie dobry dla całej rodziny oraz uchroni cukrzyka przed hipoglikemią i hiperglikemią, będzie sprzyjał utrzymywaniu dobrego zdrowia i dawał możliwie najwięcej przyjemności z jedzenia.

(fragment przygotowywanej do druku książki Zbigniewa Młynarskiego „Jedz dobrze i nie tyj”)