logowanie

przypomnij hasło | zarejestruj się

fast-food na telarzu...

Autor Wiadomość

Data rejestracji
2006-08-11

Może wydawać sie dla niektórych dziwne, ale Sfinx właśnie jest takim restauracyjnym fast-foodem na talerzu. Restauracje te rosną w naszych miastach nak gzryby po deszczu. W Warszawie jest ich conajmniej 7.Ktoś wie ile dokładnie?
Ostatnio byłam na obiedzie w Sfinxie na Chmielnej. Obsługa bardzo miła. Byłam z chłopakiem więc kelner mi pierwszej powinien podać posiłek i tak też było. Jedzenie ogólnie jest tam smaczne ale często niestety tylko lekko ciepłe.
Zamówiłam lampkę czerwonego wina z karty win. Wypada aby kelner podają w teb sposób zamówine wino, przyniósł całą butelkę i na moich oczas je nalał- tak się niestety nie stało i mimo że jestem smakoszem czerwonych win, to smakowało jakby było odrobinę rozcieńczone wodą...
Jak jest w innych restauracjach tego typu? PISZCIE!

Data rejestracji
2006-03-17

Witam,

ja o Sphinxie mam bardzo dobrze zdanie. Jedzenie bardzo dobre, duuuze porcje i moim zdaniem relatywnie tanio jak na tego typu knajpe. Obsluga faktycznie "na poziomie" a i wystroj lokalu sugerowalbym inna klase cenowa.

Hmm.. faktycznie jedzenie czasami jest letnie a nie gorace (poza pizza, ktora jest zawsze goraca), ale jakos nigdy mi to strasznie nie przeszkadzalo.

Ja czesto bywam w restauracji kolo multikina na imieline. Bardzo cenie sobie klimat tej knajpy.

Data rejestracji
2007-03-08

Co do win w wielu restauracjach wina nie sa otwierna na oczach klientów, a szkoda bo staje sie powoli kanonem w obsłudze. Co do samej restauracji, zadko tam bywam więc raczej nie jestem osoba która powinna napisac konkretna i stanowcza opinię. Smam restauracja jest ok. obsługa też jedzenie całkiem niezłe. o i tyle :)

Data rejestracji
2007-03-12

Co do Sfinxa mogę powiedzieć tylko tyle ze mam znajomego, który tam pracował nie cały tydzień bo zwątpił jak zobaczył cos się dzieje na zapleczu... Nie polecam :)

A co do obsługi to dodam jeszcze ze kelnerzy chodzą sobie na luziku jak na jakieś domowej posiadówce, a klientów traktują jak gości takiej właśnie posiadówki :)

Data rejestracji
2007-03-14

hehe kaskaw zgadzam sie z Tobą, tez mam kolegów pracujących tam i slyszalem podobne historie. A co do obslugi: dwa razy zdarzylo sie ze ktos z moich znajomych pytal sie czym jest rosól egipski ( tak chyba sie nazywal) i dwa razy slyszalem od kelnera podobną odpowiedziec: "nie wiem ale to jest chyba zwykły rosoł, tylko tą nazwe taka dziwną wymyslili :)

Data rejestracji
2006-03-27

No proszę. Jak trudno dziś o inteligentnego pracownika.
Pzdr.