Może wydawać sie dla niektórych dziwne, ale Sfinx właśnie jest takim restauracyjnym fast-foodem na talerzu. Restauracje te rosną w naszych miastach nak gzryby po deszczu. W Warszawie jest ich conajmniej 7.Ktoś wie ile dokładnie?
Ostatnio byłam na obiedzie w Sfinxie na Chmielnej. Obsługa bardzo miła. Byłam z chłopakiem więc kelner mi pierwszej powinien podać posiłek i tak też było. Jedzenie ogólnie jest tam smaczne ale często niestety tylko lekko ciepłe.
Zamówiłam lampkę czerwonego wina z karty win. Wypada aby kelner podają w teb sposób zamówine wino, przyniósł całą butelkę i na moich oczas je nalał- tak się niestety nie stało i mimo że jestem smakoszem czerwonych win, to smakowało jakby było odrobinę rozcieńczone wodą...
Jak jest w innych restauracjach tego typu? PISZCIE!