Jest takie miejsce w Kołobrzegu, gdzie można zjeść smaczną rybę. Idąc z portu w stronę mola spacerowego napotykamy ciąg pawilonów, w którym zwraca uwagę szyld „Ryby – J.Rewiński”. Ryby są tam świetne. Znakomicie usmażone, nie to, co w niektórych miejscach, gdzie czuje się zapach przepalonego tłuszczu. Na bieżąco podają dorsza. Na inne trzeba poczekać. Do tego dobre surówki. Na przystawkę tatar z łososia. Tylko ta kolejka. U Rewińskiego na rybę trzeba czekać, nawet poza sezonem. Ala warto.
„Z”