W miejscowości Łachta pod Petersburgiem pobito rekord Księgi Guinessa w szybkości zjadania blinów. 33-letni Rosjanin w ciągu godziny zjadł 73 naleśniki o łącznej wadze ponad 2 kilogramów.
Organizatorzy akcji twierdzą, że do bicia rekordu w zjadaniu blinów zmobilizowała ich potrzeba walki o honor własnego kraju. Rosjanie uwielbiają jeść bliny. Tymczasem - jak się okazuje - większość rekordów dotyczących naleśników należy do przedstawicieli innych nacji.
W prawosławnej Rosji trwa Maslenica, czyli ostatki. Zgodnie z tradycją w ostatki obowiązkowo należy jeść bliny. Istnieje nawet powiedzenie, że liczba szczęśliwych dni w roku odpowiada liczbie zjedzonych w ostatki blinów.
Wczoraj swoimi blinami wsławiła się Moskwa. U ścian Kremla z upieczonych na miejscu naleśników ułożono mapę świata o rozmiarach niemal 2 na 2 metry.
źródło:www.gotowanie.onet.pl