Człowiek, który nie może jeść tego, co lubi jest nieszczęśliwy. :x :x :x
a ten czlowiek, jak bedzie jadl, to co lubi i dojdzie do wagi 150 kg! -
to bedzie szczesliwy ??? - pozdrawiam -
| Autor | Wiadomość |
|
|
Wysłana: 2006-05-21 08:42:50 Anonymous: Człowiek, który nie może jeść tego, co lubi jest nieszczęśliwy. :x :x :x a ten czlowiek, jak bedzie jadl, to co lubi i dojdzie do wagi 150 kg! - to bedzie szczesliwy ??? - pozdrawiam - |
|
|
Wysłana: 2006-05-21 19:37:10
[quote="Andrzej"]Jeśli człowiek lubi tylko to, co nie tuczy i je to, co lubi, jest szczupły i szczęśliwy. Jeśli człowiek lubi to, co tuczy, jest zwykle podwójnie nieszczęśliwy. Po pierwsze dlatego, że unika tego co lubi. Po drugie dlatego, że jest otyły. :? :? :?
Pozdrawiam[/quote] zwykle czlowiek lubi jednak, to co tuczy - gdyby bylo inaczej, nie byloby grubasow - |
|
|
Wysłana: 2006-05-21 20:45:16
Tylko nieświadomy człowiek lubi to co tuczy,
Człowiek świadomy wie, skąd się bierze to, że coś lubi i wie, jak to zmienić. W Stanach powszechna jest świadomośc istnienia zależności pomiędzy wykształceniem i otyłością. Pozdrawiam |
|
|
Wysłana: 2006-05-21 21:33:01
[quote="Andrzej"]Tylko nieświadomy człowiek lubi to co tuczy,
Człowiek świadomy wie, skąd się bierze to, że coś lubi i wie, jak to zmienić. W Stanach powszechna jest świadomośc istnienia zależności pomiędzy wykształceniem i otyłością. Pozdrawiam[/quote] W takim razie bardzo, ale to BARDZO znaczna czesc spoleczenstwa, bo okolo 3/4 ma nadwage - jest nieswiadoma !/wg Ciebie/ poniewaz z roku na rok ziemianie tyja!!! |
|
|
Wysłana: 2006-05-21 21:50:17
To przykre, ale w Twoim stwierdzeniu jest dużo racji. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała brak świadomości racjonalnego odżywiania za najważniejszy problem zdrowotny współczesnego świata. Niemcy wydają ponad 90 mld euro rocznie na leczenie chorób dietozależnych. Praktycznie jedyną społecznością, która potrafiła chociaż częściowo rozwiązać problem otyłości, to wykształceni, zamożni Amerykanie. U nas ciągle pokutuje fatalny w skutkach pogląd, że ludzie tyją dlatego, że za duzo jedzą i się za mało ruszają.
Pozdrawiam |
|
|
Wysłana: 2006-05-21 22:27:06
A nie jest tak, ze ludzie tyja od tego, ze za duzo jedza i za malo sie ruszaja?
A druga sprawa, to nie tyle brak swiadomosci - / bo prawie kazdy wie od czego sie tyje/ - a brak silnej woli i beztroska - powoduje, ze jemy, to co tuczace - to tez przykre, ale prawdziwe - |
|
|
Wysłana: 2006-05-21 22:45:57
Bywa, że ludzie za dużo jedzą i dlatego tyją. Jednak najczęściej powodem tycia jest nie ilość pożywiania, lecz jego dobór. Przy nietrafnie skomponowanym menu człowiek tyje przy tysiącu kalorii, a na dodatek jest ciągle głodny. Jeśli takiej osobie będziemy mówliwli, że tyje, bo je za dużo, będziemy na dobrej drodze do spowodowania rozstroju nerwowego.
Trudno podzielić pogląd, że ludzie tyją z powodu braku silnej woli. Głód potrafi być tak silny, że nawet najsilniesza wola nie pomoże w powstrzymaniu się od jedzenia. Poblem nie w silnej woli, lecz w braku umijętności zaspokajania głodu w taki sposób, by nie tyć Pozdrawiam |
|
|
Wysłana: 2006-05-21 23:06:49
[quote="Andrzej"]Bywa, że ludzie za dużo jedzą i dlatego tyją. Jednak najczęściej powodem tycia jest nie ilość pożywiania, lecz jego dobór. Przy nietrafnie skomponowanym menu człowiek tyje przy tysiącu kalorii, a na dodatek jest ciągle głodny. Jeśli takiej osobie będziemy mówliwli, że tyje, bo je za dużo, będziemy na dobrej drodze do spowodowania rozstroju nerwowego.
Trudno podzielić pogląd, że ludzie tyją z powodu braku silnej woli. Głód potrafi być tak silny, że nawet najsilniesza wola nie pomoże w powstrzymaniu się od jedzenia. Poblem nie w silnej woli, lecz w braku umijętności zaspokajania głodu w taki sposób, by nie tyć Pozdrawiam[/quote] Wiem jaki silny potrafi byc glod i moja wola byla na tyle silna, ze swego czasu pokonalam, nawet najsilniejsze uczucie glodu i schudlam 30 kg. Wiem tez, ze tyje sie od duzej ilosci jedzenia. Jednoczenie musze sie z Toba zgodzic, ze nie schudnie sie od zle dobranego pozywienia./mimo spozywania malej ilosci/ Teraz jestem tego zywym przykladem, ze jedzac do 1200 kalorii nie tyje, ale tez nie chudne i jestem o krok od zaprzestania diety. A gdy juz dobierzemy odpowiednie skladniki diety, to tez nie mozemy jesc tego duze ilosci - bo tez bedziemy tyc./czyli uczucie glodu znow nie bedzie nam obce/. Gdzies popelniam blad, lecz gdzie? Pojecia nie mam. Dlatego tu jestem. |
|
|
Wysłana: 2006-05-21 23:41:19
Podziwiam Cię. Walka musiała być straszna.
Nie wiem ile masz lat, nie myśl czasem, że pytam, ile masz wzrostu i jak pracujesz. Prawdopodobnie w doborze Twojego pożywienia jest jakiś błąd, bo przy 1200 kaloriach Twoja waga powinna osiągnąć poziom, który by Cię cieszył. Wiem, że go znajdziesz. Pozdrawiam |
|
|
Wysłana: 2006-05-22 00:00:08
Jak czlowiek jest zdesperowany to wszystko zrobi.
Tak tez bylo ze mna. Przytylam w czasie ciazy i zostalo. Zabralam sie za diete kopenhaska, troche ja pozniej pozmienialam i za pol roku efekt byl taki, ze wrocilam do wagi sprzed ciazy-30 kg mniej. Po 10 latach wrocilo. Prace mam lekka. Wiem, ze jest gdzies blad w moim odzywianiu i wiem, ze sama nie znajde go nigdy. Pozdrawiam Cie - :D |