Ostatnio kupiłem własnie ową pange żeby spróbować, musze przyznać ze skropiona cytryna i natarta czosnkiem a nastepnie usmazona na oliwie z oliwek smakowała genialnie.
Jednak co mnie torche przeraziło to to że w sieci piszą dosyć nieciekawie o metodach jej hodowli. m.in. faszerowanie ich hormonami.
A co wy o tym myślicie?