|
Wysłana: 2007-04-05 14:03:47
ja mam koleżanke, która ma problemy podobnej natury (bulimia). juz teraz w zasadzie je. tzn. bardzo zwraca uwage na to, co je i jej sniadanie sklada się z 300gramowego jogurtu 0% tłuszczu i bez cukru (nawet nie wiedziałam że cos takiego istnieje), drugie sniadanie - jabłko. potem jakiś obiad bez ziamniaków itp. w zasadzie same warzywka. ale na sczescie mieszka z koleżanką, która lubi jeść i kupuje czasami rzeczy, na które i tamta sie skusza, wiec nie jest tak źle. niemniej jednak dziewczyna obsesyjnie dba o wyglad: codziennie siłownia, raz w tygodniu solarium itd. wszystko jest w porządku do momentu, jak nie przyjdą jakieś niepowodenia. czy to natury rodzinnej czy szkolnej, a najbardziej z chłopakami. wtedy zaczyna sie wyszukiwanie przyczyn niepowodzeń i pierwsza przyczyna to jest: jestem za gruba. i tak to jest. takie choroby to chyba na całe życie są :(
|