| Autor | Wiadomość |
|
|
Wysłana: 2007-02-21 09:22:24
Witam. Rodzi mi się coraz więcej pytań, i nie mam zamiaru się "krępić" ich zadawać ;) Do czasu bana ;)
Wczoraj był śledzik/ostatki/podkoziołki, dzisiaj Liga Mistrzów, życie zmusza nas do picia ;) No jak to w końcu jest z tymi piwami? Czy jeżeli mój kalograf (czy jak to tam się nazywa) jest podczas picia piwa zerowy to jest ono mniej tuczące? Z resztą wykres od piwa idzie ostro do góry, ale równie ostro spada w dół. Więc tak sobie myślę, że jeżeli nawet mam zagrożenie tyciem, ale nie mam od czego tyć (poza tym piwem ;), to chyba nie jest najgorzej. Gorzej jest jak się po piwie chce jeść ;) ale z tym wyjątkowo się pilnuję ;) A jak jest z innymi alkoholami? Wódeczka? Winko? (innych w zasadzie nie pijam ;) |
|
|
Wysłana: 2007-02-22 00:47:50
odgdog. Dlaczego mowa o banie ?. Prowadzimy publiczne, otwarte forum dyskusyjne dotyczące żywności i odżywiania. Ma to być miejsce swobodnej wymiany myśli, poglądów i informacji. Gdzie każdy może mieć swoje zdanie. Gdzie każdy może dzielić się informacjami związanymi z tematyką forum, które uważa za ważne. Recenzować produkty żywonościowe. Chwalić je lub przed nimi przestrzegać. U nas liczą się argumenty. Bana do argumentów nie zaliczamy. Jest raczej oznaką ich braku.
|
|
|
Wysłana: 2007-02-22 09:34:50
z tym banem to żartowałem ;)
|
|
|
Wysłana: 2007-02-22 12:45:16 odgdog: z tym banem to żartowałem ;) Wiedzieliśmy, ale co szkodziło przytoczyć nasze zasady. |
|
|
Wysłana: 2007-02-22 13:07:01
Do pytania o alkohole. Uwględnijmy, że tyjemy nie dlatego, iż odkładamy spożyty tłuszcz, lecz dlatego, że po jego odłożeniu nie pobieramy go spowrotem z zapasów, i nie spalamy. Nie ulega kwesti, że są osoby, u których spożycie alkoholu sprzyja tyciu, ponieważ powoduje spowalnienie spalania tłuszczu. Występowanie tego zjawiska poznajemy po pojawieniu się na kalografie czerwonej siateczki. To łatwo sprawdzić samemu.
|
|
|
Wysłana: 2007-02-22 13:48:06
to, że sprzyja tyciu to ja wiem.
Chodzi mi tylko o to jak mocno. Jeżeli mam zerowy kalograf (nic na nim nie ma) i piję piwo. To wtedy wykres idzie ostro do góry i ostro w dół i znów jest zerowy. i nic już nie jem do końca dnia To tylko to piwo się odłoży, bo nie będzie spalane? |
|
|
Wysłana: 2007-02-23 23:02:40
Piwo raczej nie jest przetwarzane w tkankę tłuszczową i odkładane. Jednak jego spożycie przez osobę z insulinoopornością powoduje, że organizm korzysta z energii otrzymywanej ze splania zawartych w piwie alkoholu i maltozy. Przez to nie splala wcześniej odłożonego tłuszczu, który byłby spalany, gdyby piwa nie spożyto. Można przyjąć, że statystyczny Polak spala ok. 3,4 g tłuszczów na godzinę. Można też przyjąć, że jedno piwo powoduje wstrzymanie spalnia tłuszczów na okres 6 godzin. Oznacza to, że na wskutek wypicia jednego piwa masa ciała zwiększa się o ok. 2 dkg ( 3,4 g x 6). I chociaż opis powyższy przedstawia problem w dużym uproszczeniu, to jednak upoważnia do konstatacji, że wypijanie jednego piwa co trzeci dzień, grozi tyciem w tempie ok. 2 kg (100 x 2 dkg) rocznie.
|
|
|
Wysłana: 2007-02-24 10:32:07
No już zaczynam kumać.
Ale mam chyba jeszcze jedno pytanie. Jeżeli w ciągu godziny wypiję 2 piwa. To spalanie zostanie zablokowane na 12 h, czy 6h od ostatniego piwa? Osobiście skłaniałbym się do tej drugiej wersji ;) |
|
|
Wysłana: 2007-02-24 12:51:03
Masz rację.
|