logowanie

przypomnij hasło | zarejestruj się

Jak to jest z alkoholami?

Autor Wiadomość

Data rejestracji
2006-10-20

Witam. Rodzi mi się coraz więcej pytań, i nie mam zamiaru się "krępić" ich zadawać ;) Do czasu bana ;)

Wczoraj był śledzik/ostatki/podkoziołki, dzisiaj Liga Mistrzów, życie zmusza nas do picia ;)

No jak to w końcu jest z tymi piwami?
Czy jeżeli mój kalograf (czy jak to tam się nazywa) jest podczas picia piwa zerowy to jest ono mniej tuczące? Z resztą wykres od piwa idzie ostro do góry, ale równie ostro spada w dół. Więc tak sobie myślę, że jeżeli nawet mam zagrożenie tyciem, ale nie mam od czego tyć (poza tym piwem ;), to chyba nie jest najgorzej.
Gorzej jest jak się po piwie chce jeść ;) ale z tym wyjątkowo się pilnuję ;)

A jak jest z innymi alkoholami? Wódeczka? Winko? (innych w zasadzie nie pijam ;)

Data rejestracji
2006-03-27

odgdog. Dlaczego mowa o banie ?. Prowadzimy publiczne, otwarte forum dyskusyjne dotyczące żywności i odżywiania. Ma to być miejsce swobodnej wymiany myśli, poglądów i informacji. Gdzie każdy może mieć swoje zdanie. Gdzie każdy może dzielić się informacjami związanymi z tematyką forum, które uważa za ważne. Recenzować produkty żywonościowe. Chwalić je lub przed nimi przestrzegać. U nas liczą się argumenty. Bana do argumentów nie zaliczamy. Jest raczej oznaką ich braku.

Data rejestracji
2006-10-20

z tym banem to żartowałem ;)

Data rejestracji
2006-03-27

odgdog:
z tym banem to żartowałem ;)

Wiedzieliśmy, ale co szkodziło przytoczyć nasze zasady.

Data rejestracji
2006-03-27

Do pytania o alkohole. Uwględnijmy, że tyjemy nie dlatego, iż odkładamy spożyty tłuszcz, lecz dlatego, że po jego odłożeniu nie pobieramy go spowrotem z zapasów, i nie spalamy. Nie ulega kwesti, że są osoby, u których spożycie alkoholu sprzyja tyciu, ponieważ powoduje spowalnienie spalania tłuszczu. Występowanie tego zjawiska poznajemy po pojawieniu się na kalografie czerwonej siateczki. To łatwo sprawdzić samemu.

Data rejestracji
2006-10-20

to, że sprzyja tyciu to ja wiem.
Chodzi mi tylko o to jak mocno.
Jeżeli mam zerowy kalograf (nic na nim nie ma) i piję piwo. To wtedy wykres idzie ostro do góry i ostro w dół i znów jest zerowy. i nic już nie jem do końca dnia

To tylko to piwo się odłoży, bo nie będzie spalane?

Data rejestracji
2006-03-27

Piwo raczej nie jest przetwarzane w tkankę tłuszczową i odkładane. Jednak jego spożycie przez osobę z insulinoopornością powoduje, że organizm korzysta z energii otrzymywanej ze splania zawartych w piwie alkoholu i maltozy. Przez to nie splala wcześniej odłożonego tłuszczu, który byłby spalany, gdyby piwa nie spożyto. Można przyjąć, że statystyczny Polak spala ok. 3,4 g tłuszczów na godzinę. Można też przyjąć, że jedno piwo powoduje wstrzymanie spalnia tłuszczów na okres 6 godzin. Oznacza to, że na wskutek wypicia jednego piwa masa ciała zwiększa się o ok. 2 dkg ( 3,4 g x 6). I chociaż opis powyższy przedstawia problem w dużym uproszczeniu, to jednak upoważnia do konstatacji, że wypijanie jednego piwa co trzeci dzień, grozi tyciem w tempie ok. 2 kg (100 x 2 dkg) rocznie.

Data rejestracji
2006-10-20

No już zaczynam kumać.
Ale mam chyba jeszcze jedno pytanie.
Jeżeli w ciągu godziny wypiję 2 piwa. To spalanie zostanie zablokowane na 12 h, czy 6h od ostatniego piwa? Osobiście skłaniałbym się do tej drugiej wersji ;)

Data rejestracji
2006-03-27

Masz rację.