| Autor | Wiadomość |
|
|
Wysłana: 2007-02-20 14:41:18
Po jakimś czasie w końcu postanowiłem wykorzystać Dr. Dietmana. Jednak obecnie nie jestem w stanie sobie pozwolić na całkowicie zbilansowaną dietę (przejściowe kłopoty finansowe). Więc na razie tak dobieram składniki, żeby chudnąć.
Miewam jednak straszną "chcicę" słodkie. Co mam wtedy zjeść lub co zrobić? PS. Coś o słodkim było w książce. Przyznaję się, że całej nie przeczytałem. Ale mam to zamiar wkrótce zrobić |
|
|
Wysłana: 2007-03-06 12:44:20
Mówiąc w skrócie łaknienie słodyczy, w tym potraw wysokowęglowodanowych działa podobnie jak nałóg. Podobnie jak z nałogani, nie ma jednej recepty, jak się tego pozbyć, która była by skuteczna dla wszystkich.
Pzdr, ZM |
|
|
Wysłana: 2007-03-08 19:48:57
Pewnym lekarstwem na twoje problemy mogła by być dieta z wykorzystaniem indeksu glikemicznego, produkty o niskim indeksie długo utrzymują poziom cukry w krwi przez co organizm odbiera to jako ciągłe dostarczanie cukru z pożywienia i nie pobudza sie łaknienia smaku słodkiego....
Jednak zgadzam sie z przedmówcą iż jest to w większej mierze nałóg niż fizjologiczny stan dlatego bardzo ważna jest silna wola |
|
|
Wysłana: 2007-03-09 00:54:39
Jeremi, masz słuszność. Spożycie węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym wywołuje gwałtowny wzrost poziomu glukozy we krwi. Po jego ustąpieniu organizm dalej domaga się cukru, stąd łaknie słodyczy. Dlatego ograniczenie się do odżywiania węglkowodanami o niskim indeksie łagodzi problem łaknienia. Nie rozwiązuje go jednak w pełni, ponieważ przyczyn chętki na słodkie jest więcej. Wiele osób wyniosło z dzieciństwa, że sukces lub przyjemna chwila jest podkreślana czymś słodkim. Stąd, gdy znajdą się w stresie podświadomie chcą go zrównowążyć słodkością.
|
|
|
Wysłana: 2007-03-09 07:56:45
Powiem szczerze, że od prawie 3 tyg. żywię się przy pomocy Dietmana. Jakbym powiedział, że nie zjadłem nic słodkiego, to bym skłamał. Ale raz zjadłemn batoona, po czym stwierdziłem, że mi nie smakuje. A parę dni temu już łapałem za batona, ale stwierdziłem, że tak na prawdę nie mam na to ochoty i odłożyłem z powrotem.
Teraz chodzę po sklepie między czekoladami, batonami i to w ogóle mnie nie rusza. A kiedyś prawie za każdym razem jak byłem w sklepie musiałem kupić coś słodkiego. Także problem się rozwiązuje sam. I to dużo szybciej niż myślałem. Pzdr |
|
|
Wysłana: 2007-03-09 09:24:37
odgdog, Z jakim skutkiem ?.
|
|
|
Wysłana: 2007-03-09 10:16:59
konkretnie o skutek czego chodzi? stosowania programu? nie jedzenia słodkiego?
|
|
|
Wysłana: 2007-03-09 10:57:52
Interesuje mnie jak się czujesz odżywiając z pomocą programu ?. Nie wiem czy masz nadwagę, jeśli tak, to czy zmiany w odżywianiu powodują, że chudniesz ?.
|
|
|
Wysłana: 2007-03-09 11:21:19
Czuję się dobrze. Raczej głodny nie chodzę (rzadko chodzę głodny). Parę kilo schudłem (ze 4-5kg). Ale czsami nie przestrzegam diety. Jednak jestem strasznie łakomy. Jak jestem w domu (mieszkam obecnie sam), to nie ma problemu. Jak znowu idę do rodziców, gdzie jest jedzenie normalne, to nie wytrzymuję i się łamię. Ale mam nadzieję, że i z to dam radę zwalczyć. W tym okresie wypiłem pewnie z 15-20 piw, raz wódkę z normalną zakąską. Wczoraj zjadłem kawałek pizzy i tak to tam sobie leci. Na razie jest ok.
|
|
|
Wysłana: 2007-03-09 23:40:00
odgdog, Mnie też piwo gnębi. Pocieszam się faktem, że nie ma nic takiego, na czego promocję wydano by więcej, niż na promocję piwa. Jesteśmy usprawiedliwieni. Mogliśmy ulec.
|