Porozmawiajmy o diecie
Chyba nie istnieje kobieta, która w stu procentach byłaby zadowolona ze swojej figury. Również Izabela, Danuta i Edyta mają sobie wiele do zarzucenia. Na okrągło testują więc rozmaite diety, jednak najczęściej ze słabym skutkiem. Dlaczego? Gdzie popełniają błąd? Czy istnieje jakaś recepta na sukces? Postanowiliśmy zapytać o to dietetyka, Ewę Matyskę-Piekarską.
Właśnie Izabela skończyła kurację odchudzającą i obawia się, że znowu, jak zwykle, zacznie tyć. Danuta ma już dość bycia swoim własnym dietetykiem. Chociaż teoretycznie zna bardzo dobrze zasady zdrowej diety (zna je każda z nas, to przecież żelazny punkt wszystkich babskich spotkań), odchudzanie jakoś jej nie wychodzi. A Edyta? Izabela i Danuta twierdzą, że to najszczęśliwsza istota pod słońcem - może jeść, ile chce, co chce i kiedy chce... Jednak Edyta widzi to inaczej. Od kilku lat próbuje przytyć kilka kilo, by wyglądać bardziej kobieco. Bez skutku. Wbrew pozorom nie jest to wcale ani łatwe, ani przyjemne. Dziewczyny stwierdziły, że mają już dosyć eksperymentów na własnym żołądku i postanowiły przekonać się, dlaczego ich wysiłki idą na marne. Odważyły się opowiedzieć swoje dietetyczne historie i poddać się wnikliwej ocenie naszego eksperta. Jaki był tego efekt, przeczytasz na następnych stronach. Być może w życiorysach dziewczyn odnajdziesz samą siebie, a rady skierowane do Izabeli, Danuty czy Edyty rozwiążą również twoje dietetyczne problemy.