logowanie

przypomnij hasło | zarejestruj się

Lekarze: Przekarmianie dzieci to rażące zaniedbanie

Otyłość była rozpatrywana jako jeden z elementów w 20 tegorocznych sprawach dotyczących złej opieki nad dziećmi. Część lekarzy uważa, że przekarmianie dzieci jest formą rażącego zaniedbania albo rodzajem wykorzystywania - wynika z przedstawionych w czwartek przez BBC danych.

BBC uzyskało je dzięki rozmowom przeprowadzonym z 50 konsultantami ds. pediatrii w Wielkiej Brytanii.

Wcześniej w tym roku na czołówki gazet trafił przypadek ośmioletniego chłopca. Pracownicy opieki społecznej grozili, że odbiorą go rodzicom ze względu na jego otyłość.

Nowe propozycje walki z otyłością będą dyskutowane w tym miesiącu przez ekspertów medycznych na dorocznej konferencji Brytyjskiego Stowarzyszenia Medycznego (BMA).

BMA rozważy wniosek zgłoszony przez lekarza internistę z Rotherham, doktora Matta Capehorna. Postuluje on, by rząd uznał otyłość u dzieci poniżej 12 roku życia za formę zaniedbywania dziecka i rozważył wprowadzenie legalnej ochrony takich dzieci oraz kroków przeciwko ich rodzicom.

Capehorn, który prowadzi również klinikę leczenia otyłości, powiedział BBC: "Martwi mnie i moich kolegów rozbieżność, z jaką społeczeństwo, profesja medyczna i sądy traktują dziecko otyłe a niedożywione. Dziecko wychudzone, sama skóra i kości, wywołuje oburzenie, ale do takiej reakcji dochodzi jedynie w ekstremalnych przypadkach, jeśli chodzi o dzieci otyłe".

Doktor Tabitha Randell, konsultantka-pediatra z Nottingham, powiedziała BBC, że powszechne staje się, że z powodu otyłości w wiek w pokwitania wchodzą dzieci już przed osiągnięciem 10 roku życia.

Lekarze wypowiadający się anonimowo twierdzą, że przekarmianie dzieci powinno zostać uznane za zaniedbanie w przypadkach ekstremalnych.

Część specjalistów jednak sądzi, że traktowanie otyłości u dzieci jako formy zaniedbania nic nie da. Otyłość jest problemem zdrowia publicznego, a nie kwestią opieki nad dziećmi - uważają specjaliści z królewskiego Kolegium Pediatrii i Zdrowia Dziecka.

Źródło: www.gazeta.pl