logowanie

przypomnij hasło | zarejestruj się

Gdy żołądek się buntuje

Dieta bogata w ociekające tłuszczem i obficie przyprawione dania musi doprowadzić do problemów z żołądkiem. Smaczne przecież nie zawsze oznacza zdrowe! Jeśli kiedyś jedynie po sutym obiedzie pojawiało się uczucie pełności, to po latach złego traktowania nawet dietetyczna zupa spowoduje dokuczliwy ból brzucha. Skąd te kłopoty? Przez kilkadziesiąt lat nasz żołądek miesza i trawi ponad… 40 ton pokarmu. A wszystko odbywa się w silnie kwaśnym środowisku. Aby wydzielany przez żołądek kwas solny nie uszkadzał jego wewnętrznych ścianek, pokryte są one specjalną powłoką śluzową. Niestety, ciężko strawne i nafaszerowane ulepszaczami (m.in. konserwantami i sztucznymi barwnikami) jedzenie, lekarstwa, mocna kawa czy alkohol stopniowo niszczą tę barierę ochronę. Sprzyja temu również długotrwały stres. Kiedy ta naturalna osłona jest osłabiona, organizm zaczyna protestować. Jeśli jednak będziesz wiedziała, co oznaczają „kaprysy” żołądka, wówczas uda ci się szybko przyjść mu z pomocą.

Coś „leży” na żołądku

Jednym zdarza się to po obfitej porcji pierogów z kapustą i grzybami czy tłustej karkówce, innym po słodkim szaleństwie. Niestrawność (nazywana fachowo dyspepsją) zwykle jest sygnałem, że przepracowany żołądek nie potrafi uporać się z nadmiarem jedzenia. Po posiłku pojawiają się: uczucie przepełnienia, mdłości, odbijanie, zgaga i ból brzucha. Taka reakcja może się zdarzyć też po zażyciu leków przeciwbólowych (z ibuprofenem, aspiryną, naproksenem, diklofenakiem) oraz antybiotyków czy preparatów z potasem albo żelazem. Dolegliwości nasilają się, kiedy nagle czymś się zdenerwujesz lub od jakiegoś czasu żyjesz w stresie. Niestrawność nie powinna budzić obaw, gdy mija po jednym czy kilku dniach. Jeśli jednak dokucza przez kilka tygodni albo zdarza się często – kilka razy w miesiącu, trzeba pójść do lekarza. Kłopotami z trawieniem mogą bowiem zaczynać się choroby wątroby, trzustki, a także wrzody żołądka i dwunastnicy.

Claudia, 01/2007